To juz siodma edycja naszej corocznej imprezy.
Tym razem bylo bardzo trudno. Start na pierwszy odcinek byl wieczorem. Sami po nocy tylko po azymutach i znakach w terenie szukali trasy do bazy.
Adresu bazy nikt nie znał i tylko Ci , najlepsi wyszukali azymuty w terenie i dotarli. Noc byla pelna atrakcji a potem dlugie konsultacje przy szklance z piwem.
Kolejne dwa dni to zwiedzanie najpiekniejszych terenow w Polsce. Zdjecia nawet w czesci nie oddają piekna naszych terenow.
Dzirkuje wszystkim bo byla nas duuuuza grupa.
Nie spoczywamy na laurach i juz niedlugo kolejna edycja corocznego wypadu w gory...
Chętni ?